Co robić w Giżycku jesienią? Spacery i zdjęcia poza sezonem

W październiku Giżycko znowu należy do mieszkańców, a pogoda nad Niegocinem zmienia się z dnia na dzień: raz złote słońce, raz drobna mżawka. To dobry czas na spacery brzegiem jeziora, Twierdzę Boyen bez tłumów i zdjęcia jesiennych kolorów, których latem nie da się zrobić. Wystarczy odpowiedni strój na mazurską pogodę i pomysł, co zrobić z kadrami po powrocie do domu.

Spacer brzegiem Niegocina w deszczu

Najprostsza trasa prowadzi z portu wzdłuż brzegu w stronę plaży miejskiej i z powrotem, z widokiem na jezioro przez całą drogę. Jesienna pogoda na Mazurach zwykle nie oznacza ulewy. Częściej to drobny, uparty deszcz i wiatr od jeziora, który po kwadransie marszu przenika przez zwykłą bluzę. Po zmianie czasu pod koniec października ciemno robi się już przed siedemnastą, więc najlepiej wyjść na spacer wczesnym popołudniem, kiedy światło nad jeziorem jest jeszcze miękkie i jasne.

Na mazurską mżawkę wystarczy długi płaszcz przeciwdeszczowy z kapturem, który sięga za biodra. Krople spływają po nim na boki, a sweter pod spodem zostaje suchy nawet po godzinie wędrówki. Kaptur ze ściągaczem nie spada przy porywach wiatru, więc ręce zostają wolne na telefon albo kubek kawy na wynos. Do tego wygodne buty za kostkę i można iść, niezależnie od prognozy.

Twierdza Boyen i Kanał Łuczański jesienią

Bez turystów oba miejsca wyglądają zupełnie inaczej niż latem. Mokra czerwona cegła murów Twierdzy Boyen nabiera głębokiego koloru, a rano między wałami często zalega mgła i ścieżki są prawie puste. Woda w Kanale Łuczańskim jest wtedy gładka i odbija stalową konstrukcję mostu obrotowego. W październiku słońce stoi już nisko, więc nawet w południe światło pada z ukosa i wydobywa fakturę cegły lepiej niż w lipcu, a liście drzew na wałach dodają kadrom złota i czerwieni.

Jak robić zdjęcia w deszczu?

Szukaj odbić i miękkiego światła. Kałuże na bulwarze odbijają latarnie i światła portu, a szare niebo rozprasza światło tak, że twarze na portretach nie mają ostrych cieni. Telefon między ujęciami trzymaj w kieszeni pod płaszczem i przecieraj obiektyw miękką chusteczką, bo jedna kropla na szkle potrafi rozmyć cały kadr. Przy mgle oprzyj telefon o barierkę albo ławkę, żeby się nie poruszył, bo przy słabym świetle każde drgnięcie ręki widać na zdjęciu. Tryb portretowy ładnie rozmywa tło za mokrymi gałęziami, a krople na szybie kawiarni przy porcie dają gotowy kadr, kiedy deszcz się nasili. Mgła nad Kisajnem najładniej wygląda wcześnie rano, zanim zacznie się podnosić.

Jesienne zdjęcia w ramkach

Po miesiącu takich spacerów w telefonie zbiera się kilkaset zdjęć, do których potem nikt nie wraca. Wybierz z nich pięć albo sześć w podobnym klimacie i wywołaj je w jednym formacie, najlepiej na matowym papierze, na którym mgła i szare niebo wyglądają naturalniej niż na błyszczącym. Proste ramki na zdjęcia w przystępnej cenie, wszystkie w jednym kolorze, zbiorą odbitki w spójną serię nad biurkiem albo w przedpokoju. Powieś je w jednym rzędzie, tak żeby środek zdjęć znalazł się mniej więcej 150 centymetrów nad podłogą, czyli na wysokości wzroku. Taka seria to też dobry prezent dla kogoś, kto wyprowadził się z Giżycka i tęskni za jeziorami.

Za kilka tygodni liście opadną i krajobraz znowu się zmieni. Jeśli zima dopisze, Niegocin zamarznie, a na lodzie pojawią się bojery, z których Giżycko słynie. Wtedy wystarczy wymienić odbitki w ramkach na zimowe, a seria pór roku nad jeziorem będzie rosła dalej.

Artykuł sponsorowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia przeglądania i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie strony. Korzystając dalej z tej strony, potwierdzasz i akceptujesz używanie plików cookie.

Akceptuj wszystkie Akceptuj tylko wymagane